„Księga Ludensona“
[tekst – Zofia Stanecka, ilustracje – Marianna Oklejak]
Rozdział III
Data dodania: 2010 11 05
Ten sam księżyc, który zaglądał w okna „Jaskółki”, rozjaśnił plac przed wielkim białym namiotem w Karwi. Naderwany plakat z niedźwiedziem i klaunem zaszeleścił cicho na betonowym słupie. Leżący pod nim pies zaskowyczał i otworzył żółte ślepia. Wstał, otrząsnął się i spojrzał z pretensją na plakat. Szczeknął głucho i wyszczerzył zęby. Plakat nie przejął się tym i jeszcze raz zaszeleścił naderwanym rogiem. – Wow! – szczeknął pies w odpowiedzi.
- Zamknij się Azor! – wrzasnął ktoś tak głośno, że pies aż podskoczył i wtulił ogon między tylne łapy.
Poły namiotu rozsunęły się i na plac wyszedł zaspany mężczyzna w rozpiętej pod szyją fiołkowej koszuli i bokserkach w trupie czaszki. Wielką jak łopata dłonią przesunął po mięsistym podbródku i nad górną wargą. Jeśli szukał brody i wąsów, musiał się rozczarować. Twarz miał gładką, miękką i różową, jak u dziecka. Zmarszczył jasne brwi i przygładził rękami półdługie blond włosy. Azor zamerdał ogonem i szczeknął zaczepnie.
Mężczyzna sięgnął po stojące obok białe plastikowe krzesło i cisnął w jego kierunku. Pies uskoczył w ostatniej chwili, a mężczyzna podszedł do plakatu i spojrzał na wymalowany jaskrawo czerwonymi literami napis.
- Cyrk Jettecki – przeczytał i jego mięsiste wargi rozszerzyły się w niemym uśmiechu. Przeciągnął się i podniósł leżące pod słupem krzesło. Teraz, kiedy już wstał, nie miał ochoty wracać do przerwanego snu. Ustawił krzesło przed namiotem i wszedł na chwilę do środka. Po chwili wrócił, ubrany w wąskie, białe spodnie, ciasno opinające jego potężne nogi i w brudnawą marynarkę, która kiedyś też musiała być biała. Wyjął z kieszeni notes, ołówek i podręczne wydanie „Ucieczki na południe”1 . Położył to wszystko na kolanach i z drugiej kieszeni wyjął pudełko cukierków ślazowych. Otworzył je i wsadził w usta dwie landrynki. Ciamknął, żeby sprawdzić, jak smakują. Były równie dobre i słodkie jak zwykle. Schował pudełko i wyprostował się. Teraz był gotów na małe podsumowanie.
Otworzył notes. Na pierwszej stronie napisał dużym, starannym pismem: Stefan Jettecki. A pod spodem: Właściciel Cyrku. Dyrektor.
Archiwum:
- PROLOG
- Rozdział I
- Rozdział II
- Rozdział III
- Rozdział 4
- Rozdział 5
- Rozdział 6
- Rozdział 7
- Rozdział 8
- Rozdział 9
- Rozdział 10
- Rozdział 11
- Rozdział 12
- Rozdział 13
- Rozdział 14
- Rozdział 15
- Rozdział 16
- Rozdział 17
- Rozdział 18
- Rozdział 19
- Rozdział 20
- Rozdział 21
- Rozdział 22
- Rozdział 23
- Rozdział 24
- Rozdział 25
- Rozdział 26
- Rozdział 27
- Rozdział 28
- Rozdział 29
- Rozdział 30
- Rozdział 31
- Rozdział 32
- Epilog